Kryminalni z Płocka na terenie jednego z ogródków działkowych należących do 33- letniego mężczyzny ujawnili nielegalny arsenał. Na oczach właściciela z pojemnika po farbie wyciągali broń, jej elementy oraz amunicję.
Lista znalezionych przedmiotów jest długa. Są na niej między innymi jednostrzałowy pistolet typu "samoróbka" bez numerów seryjnych, reklamówka z elementami rewolweru, metalowe rurki, około 100 sztuk amunicji hukowej oraz ponad 80 sztuk amunicji kalibru 5,56 mm, ponad 40 nabojów kalibru 9 mm i dużo, dużo więcej podobnych "zabawek". Policjanci z sekcji kryminalnej przeszukali auto 33-letniego płocczanina, do którego należał arsenał – a w nim wiatrówka. W tej sytuacji kryminalni postanowili sprawdzić, co mężczyzna ma w swoim mieszkaniu. Tam znaleźli rewolwer o nazwie Reck i sześć sztuk amunicji hukowej. Wszystko zostało zabezpieczone i przewiezione do komendy, mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a prokurator wszczął śledztwo.
Właściciel całego składu jest już przesłuchany, powiedział, że całą broń, jej elementy oraz amunicję ma od wielu lat. Znalazł to wszystko podobno dawno temu na działkach pod kombinatem i jako hobbysta zabrał do domu, wyczyścił, naprawił i trzymał w piwnicy. Potem wywiózł na swoją działkę, chciał się nawet całkiem pozbyć, by jego znalezisko nie wpadło w rękę synowi. Ale, jak sam zeznawał zapomniał w końcu o swoim arsenale. Prokurator postawił mu jednak zarzut posiadania broni i amunicji bez zezwolenia (grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności) i wobec apominalskiego hobbysty zastosował dozór policyjny.
dodany 2008-08-29 09:25 przez lenka
źródło: policja.pl
